Mamy do czynienia z dwoma rodzajami wypraw za miasto. W jednych towarzyszy mi Kocurski. Chodzimy wtedy do lasu, staramy trzymać się z dala od wody i wrócić do domu przed zmrokiem. W wyprawach bez Kocurskiego głównie nurkuję. Zawsze towarzyszy mi aparat fotograficzny, więc zapraszam z nami za miasto!
Twoja książka
Blog > Komentarze do wpisu

Płaszczka

Kiedyś zrobiłem zdjęcie dużej ogończy. Dumy z siebie, pochwaliłem się przewodnikowi a on nakrzyczał na mnie i nakazał żebym więcej tego nie robił! Płaszczka bardzo nie lubi jak się podpływa do niej z tej strony i  może uderzyć jadowitym kolcem który ma na ogonie. Nigdy tego nie robcie, to jest skrajnie niebezpieczne

środa, 21 grudnia 2011, masztalerzeu

Polecane wpisy

Komentarze
2011/12/23 17:34:42
To chyba faktycznie niebezpieczne. Jeśli dobrze kojarzę to od uderzenia takiego kolca zginął dosyć znany podróżnik i filmowiec, ale przede wszystkim ryzykant. Nazwiska niestety nie pomnę.
-
masztalerzeu
2011/12/23 18:46:47
Najważniejsze, że staraliśmy się wszystkich ostrzec :-)
Pozdrowienia.