Mamy do czynienia z dwoma rodzajami wypraw za miasto. W jednych towarzyszy mi Kocurski. Chodzimy wtedy do lasu, staramy trzymać się z dala od wody i wrócić do domu przed zmrokiem. W wyprawach bez Kocurskiego głównie nurkuję. Zawsze towarzyszy mi aparat fotograficzny, więc zapraszam z nami za miasto!
Twoja książka
Blog > Komentarze do wpisu

Ptaszysko

Takie ptaszyszko raczej do naszego karmnika nie przyleci. Mieszka daleko na północy, na Lofotach i raczej się stamtąd nie rusza. Wcale mu się nie dziwię. Tam jest pięknie.

środa, 28 grudnia 2011, masztalerzeu

Polecane wpisy

Komentarze
2012/01/01 11:39:30
wyniosłe i majestatyczne. nijak nie pasuje do kominka.