Mamy do czynienia z dwoma rodzajami wypraw za miasto. W jednych towarzyszy mi Kocurski. Chodzimy wtedy do lasu, staramy trzymać się z dala od wody i wrócić do domu przed zmrokiem. W wyprawach bez Kocurskiego głównie nurkuję. Zawsze towarzyszy mi aparat fotograficzny, więc zapraszam z nami za miasto!
Twoja książka
Blog > Komentarze do wpisu

Dudek_2

sobota, 25 maja 2013, masztalerzeu

Polecane wpisy

Komentarze
2013/05/25 14:18:13
Nawet dwa super dudki :-)
-
masztalerzeu
2013/05/25 16:25:53
wróciły na "stare śmieci"