Mamy do czynienia z dwoma rodzajami wypraw za miasto. W jednych towarzyszy mi Kocurski. Chodzimy wtedy do lasu, staramy trzymać się z dala od wody i wrócić do domu przed zmrokiem. W wyprawach bez Kocurskiego głównie nurkuję. Zawsze towarzyszy mi aparat fotograficzny, więc zapraszam z nami za miasto!
Twoja książka
Blog > Komentarze do wpisu

Rodzina dudków_2

niedziela, 26 maja 2013, masztalerzeu

Polecane wpisy