Mamy do czynienia z dwoma rodzajami wypraw za miasto. W jednych towarzyszy mi Kocurski. Chodzimy wtedy do lasu, staramy trzymać się z dala od wody i wrócić do domu przed zmrokiem. W wyprawach bez Kocurskiego głównie nurkuję. Zawsze towarzyszy mi aparat fotograficzny, więc zapraszam z nami za miasto!
Twoja książka
RSS
poniedziałek, 27 lutego 2012
sobota, 25 lutego 2012
środa, 22 lutego 2012
wtorek, 21 lutego 2012

Kto tu mówił coś o odgrzewanych kaczkach?

18:47, masztalerzeu
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 20 lutego 2012
sobota, 18 lutego 2012
piątek, 17 lutego 2012
czwartek, 16 lutego 2012

zimno, ale tylko w jedną nogę

16:43, masztalerzeu
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 lutego 2012
poniedziałek, 13 lutego 2012

Kocurski znowu poszedł ze mną podglądać kaczki, trochę mało słoneczka ale trochę zelżał mróz!

15:36, masztalerzeu
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2