Mamy do czynienia z dwoma rodzajami wypraw za miasto. W jednych towarzyszy mi Kocurski. Chodzimy wtedy do lasu, staramy trzymać się z dala od wody i wrócić do domu przed zmrokiem. W wyprawach bez Kocurskiego głównie nurkuję. Zawsze towarzyszy mi aparat fotograficzny, więc zapraszam z nami za miasto!
Twoja książka
RSS
czwartek, 07 czerwca 2012

Dzięcioł nie ma efektownego czuba ale wygląda też nieźle...

18:39, masztalerzeu
Link Komentarze (1) »
niedziela, 03 czerwca 2012
sobota, 02 czerwca 2012

12:20, masztalerzeu
Link Komentarze (2) »