Mamy do czynienia z dwoma rodzajami wypraw za miasto. W jednych towarzyszy mi Kocurski. Chodzimy wtedy do lasu, staramy trzymać się z dala od wody i wrócić do domu przed zmrokiem. W wyprawach bez Kocurskiego głównie nurkuję. Zawsze towarzyszy mi aparat fotograficzny, więc zapraszam z nami za miasto!
Twoja książka
RSS
piątek, 09 grudnia 2011

Ataki na nurków ze strony barakud zdarzają się bardzo rzadko. Te sporadyczne mogą wynikać z pomyłki albo zdarzyć się przy słabej widoczności. Tym razem widoczność mamy wspaniałą, ale przebywanie w sąsiedztwie setek paszcz wypełnionych nienagannie utrzymanym uzębieniem może spowodować dreszcz strachu, chyba, że nurek jest dentystą…

czwartek, 08 grudnia 2011

Latem grał na cały regulator. Teraz nie słychać już świerszcza. Mam nadzieję, że znalazł bezpieczne schronienie na zimę i latem znowu będzie koncertował.

 

 

Tagi: świerszcz
20:20, masztalerzeu
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 grudnia 2011

Zaprzyjaźniony leśniczy pokazał mi dziuplę zamieszkałą przez rodzinę dudka. Oczywiście wiosną, wtedy kiedy dudki są u nas. Zakradłem się po cichutku i powstało kilka zdjęć. Młody dudek był już na tyle duży, że na drugi dzień opuścił gniazdo. Mam nadzieję i zapewnienie od leśniczego, że dudki przylecą znowu. Musi się tylko skończyć zima która się jeszcze nie zaczęła...

19:23, masztalerzeu
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 grudnia 2011

Kocurski uważa, że każdy kto poluje na myszy stanowi nieuczciwą konkurencję. Coś w tym jest. Pojawienie się pierzastego gościa na prywatnych terenach łowieckich, zostało przyjęte z wyraźną niechęcią.

Tagi: ptaki SOWA
21:01, masztalerzeu
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 grudnia 2011

Lofoty w Norwegii, to miejsce, w którym z pewnością można nurkować. I wielu ludzi to robi, korzystając z lokalnych baz nurkowych, które zapewniają wszystko, co nurkowi potrzebne. Kiedyś próbowałem to robić na południu Norwegii i wystarczy. Więcej nie będę. O wiele lepsze jest łowienie dorszy i obserwacja ptaków. A są ich tu miliony. I jednych i drugich…

sobota, 03 grudnia 2011

Na Andamany nie można wjechać ot tak sobie. Archipelag Andamanów i Nikobarów należy do Indii i leży w Zatoce Bengalskiej całkiem niedaleko Birmy. Dostęp do wysp jest utrudniony, dlatego, że chroniona jest tubylcza ludność zamieszkująca izolowane rezerwaty. Jedna niewielka wyspa Havelock na malutkim archipelagu Ritchie jest wyjątkiem. Tu, na podstawie specjalnego pozwolenia można wjechać. Nurkowanie w wodach Zatoki Bengalskiej to niezapomniane przeżycie. Rekin Brodaty udaje się właśnie na spoczynek po całonocnym żerowaniu a murena jakoś nie może zasnąć. Mimo, że podobnie jak rekin całą noc „była na nogach”.

piątek, 02 grudnia 2011

Jesień jest piękna, ale zima tuż za pasem. Ptasia jadłodajnia jest dokładnie kontrolowana a każdy okruszek i ziarenko witane są z radością. Pewnie trafi się jeszcze czasami jakiś smakowity robal, ale dobrze zaopatrzona spiżarnia to podstawa.

18:19, masztalerzeu
Link Komentarze (1) »
czwartek, 01 grudnia 2011

Nasze banany zostały dokładnie ujęte w karby. Mają mieć odpowienią długość, krzywiznę wielkość i kolor. Są miejsca na naszej Matce Ziemi, gdzie ludzie nie wiedzą jak powinien wyglądać znormalizowany banan. I to, co można kupić na targu na Filipinach albo na indyjskich Andamanach w niczym nie przypomina naszych bananów. W smaku też nie przypominają naszych, są o niebo lepsze.

18:05, masztalerzeu
Link Komentarze (3) »
środa, 30 listopada 2011

 

Safari na Dalekim Południu Egiptu gwarantuje wszystko: wspaniałe, urozmaicone, zdrowe rafy.  Poprzecinane krętymi kanałami, pełne tajemniczych jaskiń, ze spokojnymi, wspaniale oświetlonymi atolami o piaszczystym dnie. Niech Cię jednak nie zwiedzie pozorny spokój i łagodność. Te lazurowe, urocze zakątki ktoś kiedyś nazwał Wściekłe Płycizny. To jest żywioł i pogoda może się szybko zmienić i od decyzji morza nie ma odwołania. A za rogiem może się czaić rekin...

Jesień jest cudowna, słoneczna i ciepła. Na miedzy wygrzewa się sympatyczny rudzielec. Kocurski uważa, że bohaterstwo ma swoje precyzyjnie określone granice a rudzielec wcale nie jest sympatyczny. Szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę jego kulinarne upodobania. Do domu wracałem sam.  

 

Tagi: jesień lis
16:18, masztalerzeu
Link Komentarze (2) »
1 ... 21